W ostatnim czasie wydarzyło się w mojej głowie coś dziwnego...
Otóż po tym, jak zawiodłem się na moich przyjaciołach i obejrzeniu kilku brutalnych filmów, animacji, itp. zacząłem się zastanawiać nad tym, co czuje ofiara podczas popełniania na niej brutalnego morderstwa. I to zacząłem analizować każdy szczegół...
Np. co czuje osoba, której wyrywane są organy wewnętrzne, czy co by się stało, gdyby pokryć zjeżdżalnię w basenie papierem ściernym... mógłbym się nad tym rozpisywać, jednak czuję, że powinienem przestać, bo zaraz mogą mnie zabrać do psychiatryka...
Jak dotąd powiedziałem o swoich myślach mojemu przyjacielowi, który jest metalem. Już ja widzę co by się działo gdybym o tym powiedział reszcie...
Na szczęście te myśli już mi przechodzą, bo ostatnie 2 tygodnie to był istny koszmar. Pomimo tego, że jestem optymistą, w tym czasie byłem poważnie załamany, do nikogo się nie odzywałem, a koledzy nawet twierdzą, że wyglądałem jakbym się modlił... Nigdy więcej nie będę oglądał horrorów w czasie gdy się na kogoś złoszczę, bo już drugi raz takie połączenie doprowadził mnie do tego stanu.
A tymczasem żegnajcie, do następnego, mam nadzieję że pozytywnego, wpisu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz